Z pamiętnika mamy pedagog

Dzieci nauczyciela nie mają żadnych problemów?

Czasami mam wrażenie, że narósł jakiś mit na temat dzieci specjalistów. Jaki? Że są to dzieci, które nie mają żadnych problemów, powinny zachowywać się dobrze i potrafić wszystko najlepiej. Oczywiście może jest nam łatwiej w niektórych aspektach, bo mamy wiedzę, jednak dzieci to osobny byt, są indywidualnością.

Jak pisała G. Stańczyk w swojej książce o rodzeństwie:

„Nasz wpływ na inne osoby, w tym na nasze dzie­ci, jest ogra­ni­czo­ny. Nie je­ste­śmy w sta­nie kon­tro­lo­wać za­cho­wa­nia dziec­ka czy dzie­ci. Ułuda, że jest to moż­li­we, to pro­sta droga do fru­stra­cji bądź do prze­kra­cza­nia dzie­cię­cych gra­nic. Ross Gre­ene, ame­ry­kań­ski psy­cho­log dzie­cię­cy, autor książ­ki „Po­ro­zu­mie­nie przez współ­pra­cę”, pisze: „Twoje dziec­ko nie przy­szło na świat jako nie­za­pi­sa­na ta­bli­ca; „kiedy przy­szło na świat, już kimś było”. […]Dzie­ci przy­no­szą na świat swoją in­dy­wi­du­al­ność, swój tem­pe­ra­ment, swoje zdol­no­ści i uwa­run­ko­wa­nia bio­lo­gicz­ne i neu­ro­bio­lo­gicz­ne, a póź­niej zbie­ra­ją swój zasób do­świad­czeń, któ­rych nie spo­sób jest w pełni za­pla­no­wać i kon­tro­lo­wać.”.

Z jakimi problemami borykają się moje dzieci?

Mój starszy syn ma, np. problemy logopedyczne, ale mamy świetną logopedę i przede wszystkim staramy się jak najwięcej ćwiczyć w domu, bo to regularne ćwiczenia pomogą mu wyjść z tego problemu. Ma też deficyty czucia głębokiego, a świadomość tego bardzo ułatwia zrozumienie go. A. Charęzińska znana jako Sensomamola wydała ostatnio e-book na temat tego jak te deficyty wspierać!

Z młodszym synem chodzę do fizjoterapeuty. Nie są to jakieś duże problemy, ale ze swojej strony bardzo polecam pójść na wizytę, nawet profilaktycznie, kiedy dziecko jest jeszcze niemowlakiem. Wiele można już wychwycić na tym etapie rozwojowym. Aby być spokojną, poszłam z nim ostatnio jeszcze do neurologopedy, bo wiedząc jakie problemy ma starszy syn chciałam sprawdzić u młodszego, czy dobrze oddycha, jaka jest jego pozycja spoczynkowa języka i czy wymaga, np. podcięcia wędzidełka.

Po co to piszę?

Piszę to, bo często wydaje mi się, że rodzice wstydzą się, kiedy ich dziecko z czymś się zmaga i przez to nie szukają pomocy.. Bo może komuś zrobi się lżej z myślą, że dzieci specjalistów też się z czymś zmagają. Nasz wstyd czy myśl, że dziecko z czegoś wyrośnie, nie pomoże mu i nie sprawi, że dziecku będzie łatwiej. Pewnych rzeczy nie da się zamieść pod dywan, ponieważ mogą się nawarstwić a im później zareagujemy, tym dłużej może trwać jakaś terapia.

Kiedy dziecko ma problem, trzeba mu pomóc! To ważniejsze niż kupno kolejnej zabawki, gadżetu czy ubrania z najnowszej kolekcji.

Jeśli spodobał Ci ten wpis, kliknij "Lubię to" albo udostępnij dalej! To daje mi motywację do działania! Dziękuje!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.