Jaki prezent kupić dziecku na święta?

Myślisz, że drewniane zwierzątko to prosta sprawa, a wcale tak nie jest (H. Doolittle)

Okres przedświąteczny, to czas kiedy na wielu blogach parentingowych można znaleźć wpisy o tym co kupić dziecku w prezencie na święta. Ja natomiast chcę Wam temat kupowania prezentów a w szczególności zabawek przedstawić z nieco innej strony.

Kiedy dziecko przychodzi na świat…

od pierwszych chwil swojego życia cały czas się uczy.Rodzi się zdolne do jedzenia i drzemania, nie wiedząc nic o świecie, i przez trzy krótkie lata uczy się języka (lub dwóch) z zasadami gramatyki. Poznaje kilka praw fizyki, zdobywa umiejętności pielęgnacyjne oraz opanowuje najlepsze sposoby manipulowania rodzicami aby dostać dodatkową porcję deseru.

To niesamowite, ponieważ dzieci uczą się tego całkowicie samodzielnie! Nikt wyraźnie im nie mówi, że przedmioty upadają na ziemię, gdy je wypuszczasz z rąk, ale uczą się tego poprzez ciągłe powtórzenia i w ten sposób poznają jedno z oddziaływań fizyki- grawitację. Bez wyraźnego nauczenia ich zasad gramatycznych, wiedzą, że jest różnica między „tata rzuca” a „rzucić tatą”. Bez nauki- bo przecież nikt z nas rodziców ich tego nie uczył siadając i powtarzając: „Kiedy rzeczownik pojawia się przed czasownikiem, rzeczownik jest podmiotem, który wykonuje działanie. Kiedy czasownik występuje przed rzeczownikiem, oznacza to, że rzeczownik jest obiektem, na którym należy działać. „;)

Potrafią to wszystko robić, ponieważ zawsze zwracają uwagę na nasze zachowania, wychwytują sygnały w otoczeniu, szukają wzorców w świecie i przewidują przebieg jakichś zdarzeń z urywków życia, które widzieli.

Biorąc pod uwagę te niezwykłe wyczyny, nie powinno nas również dziwić, że dzieci uczą się bawiąc się zabawkami, które im kupujemy.

Zabawki oznaczone jako „edukacyjne” są po prostu wynikiem działania marketingowego.

Zabawkom „edukacyjnym” trudno się oprzeć, bo większość wabi nas do siebie obietnicą, że zapewnią każdemu dziecku szybki rozwój. Wśród tych zabawek możemy zobaczyć takie, które nauczą niemowlę alfabetu, farmę ze zwierzętami wydającymi odgłosy, zabawkowe laptopy, dzięki którym dziecko będzie mówiło po angielsku. Oczywiście każda tak zabawka posiada pełen opis zalet, więc nagle zwykłe drewniane klocki tracą w naszych oczach.

I stając przed wyborem kupna zabawki, zawsze sobie pomyślimy: „A czemu moje dziecko nie ma dostać tej, dzięki której będzie bardziej inteligentne?”

Komercjalizacja zabawek

W XVII wieku, zmieniła się pozycja dziecka w kulturowym podejściu. To sprawiło, że zmienił się również rozwój przemysłu zabawkarskiego w Europie. Zabawki zaczęto spostrzegać jako coś więcej niż rzeczy służące do błahych zabaw. Stały się narzędziami służącymi do doskonalenia młodych umysłów.

Zabawki stworzone po to by by wspomagać rozwój inteligencji, usprawnianie motoryki i rozwijanie zdolności poznawczych zaczęły powstawać ok. lat 20. XX wieku. A prawda jest tak, że większość zabawek „edukacyjnych” to tradycyjne zabawki, tylko pod zmienioną marką i szerokim opisem walorów. Ale czy te zabawki rzeczywiście dokonują tego co jest opisane na pudełku?

My dorośli kupując daną zabawkę, zakładamy, że dzieci mają podobny gust do naszego i twierdzimy, że dziecko zapewne też wybrałoby te „super” gadżet zamiast zwykłych klocków. Czyżby?

Co wybrała większość dzieci?

IPA postanowiła wykonać pewien test, w którym uczestniczyły dzieci w wieku od trzech do ośmiu lat. W przestronnej sali umieszczono na matach różnego rodzaju zabawki: klocki, domina,lalki, pluszaki, gry zręcznościowe, układanki, oraz najnowsze gadżety elektroniczne. Zaprezentowano dzieciom wszystkie te zabawki a następnie zaproszono je do zabawy. Wywnioskowano, że najwięcej przyjemności sprawiały dzieciom tradycyjne zabawki, takie , które pozostawiały im pole do wyobraźni, a te elektroniczne szybko się im nudziły. Kiedy po godzinie zapytano dzieci o to, czym im się najlepiej bawiło, to większość odpowiadało, że klockami lego, puzzlami, drewnianymi klockami. 

Eksperyment ten nie był pełnym badaniem- wybór zabawek był ograniczony, i nie znalazły się w nim wideogry. Jednak podważone zostało założenie, że w erze elektroniki dzieci wybiorą zabawki elektroniczne.

Czy zabawki nazywane „edukacyjnymi” są faktycznie lepsze i dzieci bawiąc się nimi będą inteligentniejsze? Nikt tego nie wie naprawdę. Dr Kathleen Alfano, dyrektorka ds. badań nad dzieckiem w produkującej zabawki firmie Fish Price przyznaje, że nie ma dowodów na to, że od takiej zabawki dziecko stanie się bystrzejsze.

Wszystkie zabawki są edukacyjne, ponieważ wszystkie zabawki uczą. Jednak powinniśmy zwrócić uwagę na to, czego nauczają!

Często jest tak, że te najlepsze zabawki to po prostu kartony po zabawkach, rzeczy użytku domowego, coś zrobionego przez nas.

W te święta kupując w prezencie zabawkę zastanówcie się, jakie wartości ma ona nauczyć Twoje dzieci. Jaką wartość przekazuje zabawkowa broń? A jaką lalka? Dzieci uczą się poprzez zabawę, więc broń pokazuje im, że agresja i ranienie innych to dobra zabawa. Lalki natomiast uczą, że dbanie o innych jest ważne.

Znowu jeśli chodzi o zabawki elektroniczne istnieje pogląd, że mogą być szkodliwe, ponieważ dziecko jest ich biernym obserwatorem i uczy się postępować zgodnie z instrukcją, a nie rozwiązywać problemy za pomocą wyobraźni. Teraz już nawet niektóre tradycyjne zabawki, np. klocki dają dziecku coraz mniejszą przestrzeń na kreatywność (zestawy tematyczne klocków Lego).

Przede wszystkim rolą nas rodziców jest trafić we właściwe proporcje przy zakupie zabawek, mając na uwadze wartości jakie chcemy przekazać naszemu dziecku.

„Pracą dzieci jest zabawa, a do tego najlepsze są podstawowe zabawki”

 

Źródła:

  1. Psychology Today
  2. Badania APA
  3. „Pod presją” Carl Honore

Może spodoba Ci się też o...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen − seven =