Skończyłem trzeci miesiąc

Skończyłem trzeci miesiąc

Ale ja się szybko zmieniam.

Oczywiście rosnę i rosnę. No ale też lubię sobie zjeść 😉 Tylko, że już się przestałem mieścić w mojej małej wanience z Ikei, więc rodzice muszą zainwestować w nową, żebym mógł dowolnie podczas kąpieli kopać nóżkami i się odpychać. Także taka rada ode mnie- lepiej jej nie kupujcie, bo mi posłużyła tylko trzy miesiące.

Ale śmieszne!

Uczę się powoli, że mogę powodować różne zdarzenia. Coraz więcej już się komunikuję z rodzicami. Potrafię inaczej przekazać, że chce mi się jeść, spać albo, że mi nudno. Teraz już łatwo mnie czymś zaciekawić, kiedy nagle robi mi się smutno i chce mi się płakać. Coraz więcej już też gaworzę- fajnie jest tak słyszeć swój głos i móc sobie pogadać z ludźmi wokół mnie. Ostatnio nawet parę razy udało mi się zaśmiać na głos! A wiecie co mnie najbardziej śmieszy: te cienie na ścianie, jeszcze jak tak zabawnie się poruszają. A odkryłem to przez przypadek kiedy byłem na Święta u dziadków i mama nosiła mnie na rękach. I aż tu nagle… Pojawiły się na drzwiach! Ale było śmiechu!

Moje małe, duże ręce!

To czas, kiedy zacząłem rozprostowywać paluszki i coraz bardziej udaje mi się uderzać w wiszące zabawki. Jeszcze chwilką i zacznę chwytać! Oczywiście moje rączki odnalazły też drogę do buzi. Lubię je tak sobie czasami possać! Mamusia się boi, że zacznę przez to ssać kciuka 🙁 A chyba tego nie chce. No, ale jak tu się nie powstrzymać?

Chwila, chwila… Czy ja mówiłem, że jeszcze chwila i zacznę chwytać? Jest coś co udaje mi się chwycić! Ale chyba Was nie zaskoczę- to włosy mamusi. Tak lubię na nie patrzeć, zwłaszcza jak się tak pochyla nade mną a one tak opadają, ruszają się i nic wtedy do szczęścia więcej mi nie trzeba! Ale jak już je złapię, to chyba mamę to boli, bo czasami robi takie jakieś dziwne miny.

To się rusza!

Ktoś chyba chodzi? Ale teraz to ja już potrafię podążać za kimś lub za czymś wzrokiem i nic mi nie umknie! Kiedy tylko coś usłyszę od razu się odwracam. Bardzo się cieszę jak widzę naszego psa Deyne, tylko ona jakoś tak chyba nie jest mną zainteresowana. Ciekawe jak to będzie z nią i ze mną jak będę raczkować? No bo powoli się to tego zbliżam. Już jestem coraz silniejszy i zwinniejszy i będę coraz bardziej. To się dopiero będzie działo!

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *