Karmienie piersią

Karmienie piersią

Spokój na twarzy dziecka, jego zapach, bliskość, zaciśnięte piąstki, to poczucie bliskości i miłości, czasami łzy wzruszenia jak patrzysz na to słodkie Maleństwo, które tak bezpiecznie się czuje przy Twojej piersi i to poczucie, że jesteście teraz jednością, że dajesz dziecku to co najlepsze. Jednak pojawiają się też aspekty, które trzeba przezwyciężyć i warto wtedy mieć wsparcie bliskich Ci osób. Zaciśnięte zęby, ból, płacz, poranione brodawki, zapalenie piersi… Myśli: „Mam już dość, czemu to tak boli?” , „Inne kobiety sobie tak świetnie radzą!”, „Jestem już zmęczona”, „Czy on się najada czy muszę go dokarmiać?”

 

Trudne początki…

Byłam nastawiona na karmienie piersią jeszcze nawet nie będąc w ciąży. Chciałam dać dziecku wszystko co najlepsze i wiedziałam, że mi się to uda. Jednak początki były trudne… I mimo tego, że o tym czytałam i słyszałam, tak naprawdę nie zdawałam sobie z tego sprawy dopóki tego nie przeżyłam.

W pierwszych tygodniach karmienia przychodzą takie chwile, kiedy ma się ochotę z tym skończyć i przejść na butelkę. Niektóre dni będą wyglądały jak maraton, bo Maleństwo będzie chciało ssać pierś cały dzień a Ciebie opuści cała energia i cierpliwość. Jednak z tyłu głowy ciągle miałam myśli, że chcę, że nam się uda, bo wiem, że karmienie piersią to ciągłe dawanie bez końca. I dobrze, że miałam w tym wszystkim jeszcze wsparcie najbliższych.

 

Szpital a karmienie

Rodzisz naturalnie- jeżeli tego sobie życzysz to dziecko od razu jest przystawiane do Twojej piersi, rodzisz przez cesarskie cięcie, dziecko jest Ci tylko pokazane, (choć w niektórych szpitalach występuje możliwość kontaktu skóra do skóry) i od razu zabierane jest na salę dla noworodków. Tam bardzo często niestety od razu jest dokarmiane sztucznym mlekiem. Ja chciałam aby dziecko było mi przyniesione od razu kiedy będę już na sali. Nie było ważne dla mnie w tym momencie to jak się będę czuła, chciałam aby jak najszybciej był przystawiony do piersi, bym mogła wziąć go na ręce i się do niego przytulić.

Idąc do szpitala, warto znać prawa i standard opieki okołoporodowej, bo różnie ona wygląda. Niektóre osoby pracujące w szpitalu wychodzą z założenia, że jak już urodziłaś dziecko to powinnaś wiedzieć wszystko na temat karmienia i macierzyństwa, więc radź sobie sama…

Na temat karmienia każdy mówi co innego- jako pierworódka masz wtedy niezły zamęt w głowie i nie raz może Cię to doprowadzić do łez, bo już sama nie wiesz co robisz dobrze… I choć tyle osób się wypowiada, to tak naprawdę zostajesz bez żadnego konkretnego wsparcia.

Jeżeli dziecko zostaje przystawione przez kogoś i możesz liczyć na opiekę laktacyjna w szpitalu – ciesz się i korzystaj z tego, aby dowiedzieć się jak najwięcej! Jednak problem zaczyna się, gdy zostajesz sama z dzieckiem bez jakiejkolwiek pomocy. Wydaje Ci się, że wszystko robisz dobrze, kiedy nagle pojawia się ból i cała przyjemność karmienia nabiera czarnych barw…

Do tego dochodzi jeszcze brak intymności i spokoju w szpitalu, bo co chwilę obchód czy jakieś badanie… Jak nie ruszają Ciebie to dziecko. Różne zdania w temacie laktacji tym bardziej utrudniają karmienie, ale oczywiście jak masz z tym problemy, to można przecież dokarmić dziecko… I kiedy z jakiegoś powodu nie możesz karmić, wzbudza to w Tobie poczucie winy, bo musisz Maleństwo dokarmiać, bądź karmić całkowicie mlekiem modyfikowanym.

W szpitalu powinno wspierać się kobietę w tym procesie, a tak naprawdę często musimy być stanowcze aby same o te wsparcie prosić i go wymagać. Nauka karmienia powinna odbywać się w warunkach spokoju, a nie ciągłego przeszkadzania, wtrącania pięciu niepotrzebnych groszy, komentowania jak to się źle robi… Często takie gadanie „ucina nam skrzydła” a my się poddajemy już na samym starcie. Każda z nas przy karmieniu piersią spotyka się z różnymi problemami, które czasami ciężko przezwyciężyć samej. Wsparcie jest tutaj kluczowe, bo bez niego na początku tej pięknej choć trudnej drogi łatwo odpuścić.

 

Nie liczę już karmień tak jak nie liczę pocałunków…

Mimo trudności, nie jednej wylanej przeze mnie łzy, karmienie piersią to coś czego nic nie zastąpi, wzbudza uczucia trudne do opisania i przekazania. Jest to coś czego nikt nigdy Ci nie zabierze ze wspomnień, pomaga Ci poznać swoje dziecko… A Ty wiesz, że dajesz mu to co najlepsze, bo nie ma dwóch takich samych matek, które miały by identyczne mleko dopasowane tylko do potrzeb swojego dziecka.

Karmienie piersią to korzyści i dla dziecka i dla Ciebie, to ciągłe dawanie bez końca!

 

Korzyści dla dziecka (na podstawie „Księga dziecka” W. Sears, M. Sears, „Mamo Tato co Ty na to?” P. Zawitkowski)

  • każde ze składników mleka idealnie odpowiada potrzebom Twojego dziecka
  • świetnie wpływa na rozwój dziecka i jego start intelektualny
  • ułatwiona droga w kształtowaniu prawidłowych wzorców artykulacyjnych i zgryzowych
  • przedłużenie symbiozy mamy i dziecka
  • przywołanie wspomnień z okresu płodowego
  • lepszy wzrok
  • mniej infekcji uszu
  • równiejsze zęby
  • zdrowsze serce
  • rzadsze infekcje układu oddechowego
  • lepsze trawienie
  • mniej infekcji jelit
  • mniej zaparć
  • mniej problemów z nadwagą
  • mniejsza zachorowalność na cukrzyce
  • zdrowsza skóra
  • większa odporność
  • bardziej prawidłowy wzrost

Korzyści dla matki:

  • wzajemne obdarowywanie: Ty dajesz dziecku, dziecko daje Tobie
  • stymulacja macierzyńskich uczuć, a co za tym idzie- intuicyjne podejście do dziecka
  • odprężenie i relaks
  • mniejsze ryzyko depresji
  • łatwiejsze planowanie poczęć
  • mniejsze ryzyko osteoporozy
  • mniejsza zachorowalność na raka piersi, macicy i raka jajników
  • szybsze zrzucenie wagi ciała po porodzie

Ale co najważniejsze!

Karmienie piersią to także wybór, bo jest stylem życia. To, że nie chcesz lub nie możesz karmić w ten sposób nie świadczy o Tobie jako o złej i niekompetentnej matce. Niezależnie od tego czy pokarm płynie z piersi czy z butelki, karmienie to czas wzajemnego dawania, w którym obustronnie powinniśmy odczuwać radość.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *